Autobus Ciepła – to akcja zorganizowana przez Urząd Miasta Rzeszowa, Towarzystwo Pomocy im. Św. Brata Alberta oraz MPK.
W czterech punktach miasta osoby potrzebujące mogą skorzystać z gorącego posiłku, który przygotowywany jest przez kuchnię Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta w Rzeszowie.
Po raz pierwszy „Autobus Ciepła” wyruszył na trasę 15 listopada 2021 r., a cała akcja zakończyła się 15 marca 2022 r. Ponownie przedsięwzięcie zostało uruchomione 15 listopada 2022 r. i trwało do 15 marca 2023 r. Inicjatywa była kontynuowana również w kolejnych latach, stając się ważnym elementem pomocy osobom potrzebującym w okresie jesienno-zimowym.
„Autobus Ciepła” można było spotkać w czterech punktach miasta:
– przy ul. Trembeckiego, na parkingu przy Zarządzie Transportu Miejskiego, w godz. 10:30–11:30,
– przy ul. Orlej 17, na parkingu przy kościele Matki Bożej Różańcowej, w godz. 11:50–12:50,
– przy ul. Podpromie, na parkingu przy hali sportowej, w godz. 13:10–14:10,
– przy al. Armii Krajowej, na parkingu przy Parku Papieskim, w godz. 14:30–15:30.
Miejmy nadzieję, że akcja ta będzie kontynuowana w następnych latach.
W 2024 r. „Autobus Ciepła” ponownie wyruszył na trasę 15 listopada 2024 r. Akcja trwała do 15 marca 2025 r. Do jej obsługi skierowano autobus Solaris Urbino 12 CNG o numerze taborowym 744.
Kontynuację przedsięwzięcia zapewniono również w sezonie 2025/2026. „Autobus Ciepła” ponownie wyjechał na ulice Rzeszowa 15 listopada 2025 r. i kursował do 15 marca 2026 r., odwiedzając cztery stałe punkty na terenie miasta, w których wydawane były gorące posiłki osobom potrzebującym. W tej edycji do obsługi akcji skierowano autobus marki Jelcz M121/4 CNG Mastero o numerze taborowym 677, który przez cały okres trwania przedsięwzięcia pełnił funkcję mobilnego punktu pomocy.
Dzięki zaangażowaniu Miasta Rzeszowa, Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta oraz MPK możliwe było dalsze prowadzenie tej inicjatywy, wspierającej osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej i zagrożone wykluczeniem społecznym.
Za udostępnienie zdjęcia dziękujemy naszemu redakcyjnemu koledze Rafałowi Luderze.

